Godność człowieka według UEFA – „nie” dla rasizmu, „nie” dla bezprawia

Treść art. 14 Regulaminu Dyscyplinarnego UEFA (dalej: „Regulamin” lub „RDU”) zna większość prawników pracujących dla polskich klubów piłkarskich, które wzięły udział w europejskich pucharach. Przepis ten penalizuje każdy przejaw obrazy godności człowieka i najczęściej jest podstawą do wymierzenia kary za użycie przez kibiców transparentu o charakterze rasistowskim lub politycznym.  Każdy z czołowych polskich klubów takich jak: Legia Warszawa, Lech Poznań czy Śląsk Wrocław otrzymał już na podstawie tego przepisu odpowiednią karę.

Zgodnie z art. 14 Regulaminu, każde zachowanie osób związanych regulaminem, które obraża szeroko rozumianą godność człowieka, karane jest zawieszeniem na co najmniej 10 meczów lub inny określony przez organ dyscyplinarny okres. Katalog sankcji nie jest jednak zamknięty, ponieważ wspomniany organ może zastosować w takim przypadku inną „odpowiednią” sankcję.

Jeśli naruszenie godności człowieka wywołane jest zachowaniem kibiców, to odpowiedzialny za nich klub piłkarski, ponosi karę w postaci co najmniej częściowego zamknięcia stadionu. Organ dyscyplinarny jeśli tylko uzna to za stosowne, może nałożyć dodatkowe środki dyscyplinarne, w postaci: nakazu rozegrania meczu (jednego lub więcej) przy pustych trybunach, anulowania wyniku meczu, odjęcia punktów lub dyskwalifikacji klubu odpowiedzialnego za zachowanie swoich kibiców. Podstawą do anulowania wyniku meczu i przyznania walkowera drużynie przeciwnej, może być ponadto przerwanie meczu przez sędziego z powodu przejawu dyskryminacji na stadionie. Artykuł 14 Regulaminu precyzuje także surowszą odpowiedzialność w granicach recydywy, która uaktualnia się przy drugim przejawie dyskryminacji. Wszystkie wymienione wyżej sankcje mogą zostać nałożone dodatkowo w przypadku propagowania  wartości o charakterze religijnym, politycznym lub ideologicznym.

Przepis skonstruowany jest na tyle ogólnie, że podstawą wymierzenia sankcji dla klubu, może być użycie, przez co najmniej dwóch kibiców kontrowersyjnego loga. Przedstawiciele klubów piłkarskich sygnalizują, iż asumptem do kar nakładanych przez UEFA najczęściej są negatywne raporty, które tworzone są anonimowo przez członków organizacji Football Against Racism in Europe (dalej: „FARE”). Oprócz tego, uwagi dotyczą współpracy z FARE, która przebiega sprawnie tylko wtedy, kiedy sprowadza się do współdziałania z UEFA przy wymierzaniu kar dla klubów. Nie ma natomiast mechanizmów wspierających kooperację z klubem, które mogłyby zapobiegać zachowaniom dyskryminacyjnym.

Frustracja zarządców klubów piłkarskich jest zrozumiała, ponieważ treść art. 14 Regulaminu bezpośrednio wpływa na straty finansowe i wizerunkowe klubu. Jednakże nawet obiektywna analiza treści omawianej regulacji uzasadnia jej krytykę. Omawiany przepis wymaga bowiem gruntownych zmian, ponieważ jest niezgodny z podstawowymi zasadami poprawnej legislacji. Poszanowanie tych zasad jest niezbędne do zagwarantowania pewności prawa i wyeliminowania dobrowolności rozstrzygnięć. Autonomia organizacji sportowych jest dziś paradygmatem, jednak nie oznacza zupełnej swobody w tworzeniu regulacji prawnych bez poszanowania dla podstawowych zasad prawa. Co potwierdziło już orzeczenie Dona przeciwko Mantero z 1976 r. wydane przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Represyjny charakter postępowania dyscyplinarnego zobowiązuje twórcę regulaminu do konstruowania przepisów w sposób stwarzający jak najmniejsze pole niepewności prawnej dla osób, których ten regulamin dotyczy. Tymczasem art. 14 RDU  ma charakter blankietowy, ponieważ pozostawia dużą swobodę organizacji FARE do określenia najistotniejszych kwestii związanych z naruszeniem tegoż przepisu. FARE ma możliwość samodzielnego uregulowania całego kompleksu zagadnień, co do których w tekście regulaminu nie ma żadnych bezpośrednich uregulowań. Ponadto ww. artykuł zawiera otwarty katalog kar. Nawet jeśli zasada „nullum poena sine lege” nie znajduje tutaj bezpośredniego zastosowania, ze względu na specyficzny charakter odpowiedzialności dyscyplinarnej oraz autonomię prawa sportowego, to jednak regulamin dyscyplinarny, ze względu na swój penalny charakter powinien być tworzony z należytą starannością i jeśli konkretny przepis przewiduje dotkliwe sankcje, to wymóg szczegółowości regulacji jest tym bardziej pożądany. Ponadto brak jednolitych standardów i procedur określających obowiązki delegatów UEFA i FARE oraz przedstawicieli klubów implikuje dobrowolność rozstrzygnięć. Taki brak transparentności w regulacjach dyscyplinarnych jest niedopuszczalny i niezgodny z zasadą precyzji i jednoznaczności, która wynika z zasady pewności prawa.

Tworzenie przez związek sportowy, w sposób autonomiczny regulacji dyscyplinarnych jest zrozumiałe i nie budzi kontrowersji, ponieważ sprzyja to zachowaniu jednolitych reguł w sporcie. Jednakże, granicą autonomii tych związków, jest poszanowanie podstawowych zasad prawa. Przeprowadzana właśnie nowelizacja polskiej ustawy o sporcie w zakresie odpowiedzialności dyscyplinarnej pokazuje, iż można pogodzić autonomię związku sportowego z respektowaniem praw podstawowych. Taką drogą powinna pójść także UEFA.  Nawet jeśli celem tworzenia tych regulacji było pozyskanie dużej ilości gotówki, to należy być jednak ostrożnym, ponieważ przy tak skonstruowanym przepisie łatwo się skompromitować. Jak było w przypadku nałożenia przez UEFA kary, na identyfikujący się z tradycją żydowską klub piłkarski MTK Budapest. Na podstawie dokumentu stworzonego przez FARE („Monitoring discriminatory signs and symbolsinEuropeanfootball”) UEFA uznała, że kibice tego klubu posługują się nazistowską symboliką w postaci  w numeru 1888 (kombinacja cyfr 18 i 88), w rzeczywistości numer ten, oznaczał tylko i wyłącznie rok, w którym węgierscy Żydzi założyli klub…

 Do góry