„Oficjalny mecz” zdaniem FIFA, a przepisy PZPN

W wyniku nagłośnienia sprawy francuskiego piłkarza Hatema Ben Arfy termin „oficjalny mecz” nabrał nowych barw.

Zagadnienie wyłoniło się na podstawie tego, że zgodnie z przepisami FIFA (art. 5.3 i 5.4 Regulacji FIFA dot. statusu i transferu zawodników) piłkarz może w jednym sezonie być zarejestrowanym w trzech różnych klubach, ale występować już tylko w dwóch z nich. Hatem Ben Arfa w sezonie 2014/2015 był zawodnikiem angielskiego Newcastle United, potem został wypożyczony do angielskiego Hull City, by następnie – już jako wolny zawodnik – podpisać kontrakt z francuskim OGC Nice. W trakcie rejestracji zawodnika w klubie z Nicei, francuska federacja piłkarska powzięła wątpliwości czy zawodnik może występować w rozgrywkach. W związku z tym wystosowała w tym zakresie zapytanie do FIFA. Okazało się, że zdaniem FIFA, zawodnik wystąpił już w oficjalnych meczach w dwóch poprzednich klubach w tamtym sezonie. Światowa Federacja Piłkarska uznała, że występ w drużynie U-21 Newcastle United kwalifikował się jako „oficjalny mecz” zgodnie z Regulacjami FIFA dot. statusu i transferu zawodników, a zatem stwierdzono, iż Hatem Ben Arfa nie mógł uczestniczyć w meczach drużyny z Nicei.

Termin „oficjalne mecze” został zdefiniowany przez FIFA (definicja nr 5) jako mecze rozgrywane w ramach zorganizowanej piłki nożnej, tj. krajowe rozgrywki ligowe, krajowe puchary, międzynarodowe mistrzowskie mecze klubowe, ale nie mecze towarzyskie i kontrolne.

Rozwiązanie wskazane przez FIFA powoduje, że powstają nowe wątpliwości. Czy aby rzeczywiście intencją FIFA było takie rozszerzenie pojęcia „oficjalnego meczu”, aby występ w drużynie młodzieżowej się w nim zawierał? Odpowiedź na to pytanie ma bardzo daleko idące skutki. Po pierwsze wpływa na możliwość kontynuacji kariery w trzecim klubie w danym sezonie (case Hatema Ben Arfy). Po drugie, powoduje, że zgodnie z art. 15 Regulacji FIFA dot. statusu i transferu zawodników, rozwiązanie kontraktu przez zawodnika na podstawie uzasadnionej przyczyny, gdy nie wystąpił w 10% oficjalnych meczy swojego zespołu może zostać poważnie utrudnione. Klub, który z jednej strony nie korzysta z usług piłkarza, ale nie chce się go pozbywać z szerokiego składu, mógłby nakazać mu grę w drużynie U-21 (lub innej podobnej) i w ten sposób zawodnik przekroczyłby powyższy próg ilości gier, co uniemożliwiłoby rozwiązanie kontraktu.

Natomiast przepisy PZPN nie wprowadzają dodatkowej definicji „oficjalnego meczu”. Niemniej zgodnie z art. 1.3 Regulacji FIFA dot. statusu i transferu zawodników, art. 5.3 i 5.4 tych Regulacji, znajdują zastosowanie również w krajowym porządku prawnym każdej z federacji. Oznacza to, że analizując polskie przepisy należy odwoływać się do przepisów FIFA i dorobku tamtejszego orzecznictwa.

Omawiane przepisy zostały implementowane do Uchwały Zarządu PZPN z dnia 29 czerwca 1992 r. w sprawie statusu zawodników występujących w polskich klubach piłkarskich oraz zasad zmian przynależności klubowej (§35) (ostatnio zmienione uchwałą nr VIII/140 z 13 sierpnia 2014 r.). Natomiast w nowo przyjętej uchwale nr III/54 z dnia 27 marca 2015 r., art. 8 ust. 5 lit. a) zezwala klubowi na rozwiązanie kontraktu zawodnika, który wystąpił w mniej niż 10% oficjalnych meczów rozgrywanych przez klub w rozgrywkach mistrzowskich i pucharowych pierwszej drużyny seniorów w całym sezonie poprzedzającym sezon, w którym dochodzi do rozwiązania kontraktu. Niewątpliwie rozwiązanie PZPN jest znacznie korzystniejsze dla piłkarzy niż propozycje FIFA. Wydaje się, że takie ukształtowanie przepisów nie jest przypadkowe i pokazuje wyraźnie intencje towarzyszące polskiej federacji.

W tym miejscu należy postawić tezę, że na gruncie polskich rozwiązań można uznać, iż (i) na potrzeby zezwolenia na grę w trzecim z klubów, z którym zawodnik podpisał kontrakt w jednym sezonie należy stosować rozwiązania FIFA w zakresie definiowania „oficjalnego meczu”, a na potrzeby (ii) rozwiązania kontraktu przez klub, „oficjalny mecz” dotyczyć będzie wyłącznie meczy rozgrywanych przez pierwszą drużynę seniorów, co bezpośrednio wynika z doprecyzowania tego określenia.

Wydaje się, że takie rozwiązanie ma uzasadnione podstawy. Po pierwsze, działanie to jest korzystniejsze dla piłkarzy niż uregulowania FIFA, które wyznaczają w tym zakresie jedynie standard minimalny. Po drugie, takie rozumienie tych przepisów pozwoli na ograniczenie nadużywania pozycji klubów w zakresie oddelegowywania piłkarzy do drużyn rezerw. A po trzecie, w obliczu orzeczenia FIFA, powyżej przedstawiona koncepcja rozumienia tych przepisów nie spowoduje chaosu organizacyjnego, gdzie jedna federacja za oficjalny mecz uznawać będzie wyłącznie rozgrywki seniorów pierwszej drużyny, a inna do tej definicji zaliczać będzie rozgrywki drużyn rezerw, co powodowałoby, że jeśli Hatem Ben Arfa wybrałby zamiast OGC Nice np. Legię Warszawa to mógłby zagrać w tym sezonie również w polskiej drużynie.

 Do góry