Prywatne inwestycje w prawa do piłkarzy

Co do zasady wszelkie prawa ekonomiczne do zawodnika przysługują temu klubowi, z którym podpisał on aktualnie obowiązujący kontrakt o profesjonalne uprawianie piłki nożnej. Jednak jedną z istniejących na rynku form inwestycji jest zawieranie odpowiednich umów, które powodują, że prawa te przechodzą na określony podmiot zewnętrzny, np. na fundusze inwestycyjne, co określa się mianem Third Party Ownership (dalej jako "TPO"). TPO pozwala na udział strony trzeciej w odpowiedniej proporcji w kwocie uzyskanej ze sprzedaży zawodnika, w którego transfer wcześniej zainwestowała, co stanowi dla niej zysk.

FIFA a TPO

W dniu 22 grudnia 2014 r. FIFA ogłosiła zmiany w Regulacji o Statusie i Transferze Zawodników (FIFA Regulations on Status and Transfer of Players) (dalej jako "Regulacje") dotyczące całkowitego zakazu TPO. Przepisy te wejdą w życie od 1 maja 2015 roku.

FIFA wprowadziła definicję strony trzeciej, którą jest strona inna niż dwa kluby transferujące zawodnika z jednego klubu do drugiego lub jakikolwiek inny klub w którym zawodnik był zarejestrowany.

Jednocześnie modyfikując treść art. 18bis Regulacji FIFA rozszerzyła zakaz zawierania umów, które miałyby wpływ na zatrudnienie, przeprowadzenie transferu, polityki transferowej oraz zarządzania drużyną także na inne kluby, a nie wyłącznie na stronę trzecią, jak było dotychczas.

Jednak zmianą fundamentalną było wprowadzenie do Regulacji art. 18ter. Zgodnie z brzmieniem ust. 1 tego artykułu, zakazuje się klubom lub zawodnikom zawierania umów ze stroną trzecią, na mocy których strona trzecia jest uprawniona do udziału, zarówno w całości jak i w części, w wynagrodzeniu płatnym w związku z przyszłym transferem zawodnika z jednego klubu do drugiego, lub też nabyła prawa związane z przyszłym transferem zawodnika lub wynagrodzeniem za transfer. Oznacza to, całkowity zakaz TPO, który od tej pory będzie skuteczny we wszystkich krajowych federacjach piłkarskich, które są członkami FIFA.

Jak wspomniano na początku, przepisy te wejdą w życie od 1 maja 2015 roku FIFA przewidziała jednak pewien okres przejściowy dla umów zawartych i obowiązujących przed tą datą. I tak, na podstawie art. 18ter ust. 3 Regulacji, wszystkie zawarte do tej pory umowy pozostaną dalej w mocy, jednak nie będą mogły już zostać przedłużone. Natomiast na podstawie ust. 4 tego przepisu, każda umowa TPO zawarta pomiędzy 1 stycznia 2015 roku a 30 kwietnia 2015 roku nie będzie mogła trwać dłużej niż 1 rok od momentu jej wejścia w życie. Warto także podkreślić, że wszystkie obowiązujące po 1 maja 2015 roku umowy TPO muszą zostać zarejestrowane w systemie TMS (Transfer Matching System), a ciężar tego obowiązku spoczywa na klubach piłkarskich.

Podmioty nieprzestrzegające powyższych przepisów narażają się na sankcje dyscyplinarne nakładane przez Komitet Dyscyplinarny FIFA.

PZPN a TPO

Polskie regulacje piłkarskie (jako jedyne poza Anglią i Francją) przewidywały zakaz TPO jeszcze zanim FIFA wprowadziła powyższe zmiany. Na podstawie § 33 ust. 3 i 4 Uchwały Zarządu PZPN nr III/39 w sprawie statusu polskich piłkarzy oraz zmian przynależności klubowej, kluby piłkarskie nie mogą zawierać ze stronami trzecimi umów określanych jako TPO.

Niestety pomimo dobrych chęci, co niestety często się zdarza, przepis ten może być obchodzony w bardzo prosty sposób. Mianowicie, w kontrakcie piłkarskim zawierana jest odpowiednia klauzula, na mocy której klub zobowiązuje się wypłacić zawodnikowi odpowiedni procent od uzyskanej kwoty z jego transferu. Równolegle, zawodnik zawiera ze stroną trzecią, np. funduszem inwestycyjnym, osobną umowę regulującą tę kwestię i po otrzymaniu środków od klubu, przekazuje je dalej do strony trzeciej.

Innym sposobem omijania zakazu TPO jest przejęcie kontroli nie nad kartą zawodnika, lecz nad całym klubem poprzez wykupienie większościowego lub całego pakietu akcji. W ten sposób fundusz inwestycyjny w pełni samodzielnie decyduje o polityce transferowej danego klubu i czerpie zyski pośrednio poprzez klub, który i tak do niego należy. Sytuacja taka może mieć miejsce już niedługo w Koronie Kielce, gdzie zewnętrzny inwestor (niemiecki fundusz menedżerski) rozważa zakup całości lub większościowego pakietu akcji klubu.

W związku z powyższymi regulacjami, PZPN zmuszony będzie w niedługim czasie do nowelizacji aktualnie obowiązujących w tym zakresie przepisów, aby je dostosować do nowych wymogów FIFA.

Co dalej z TPO?

Szacuje się, że wartość transferów przeprowadzanych z udziałem TPO oscyluje rocznie w okolicach 360 mln USD, co stanowi ok. 10% wszystkich transferów piłkarskich. Tak ukształtowany i dochodowy rynek na pewno nie zniknie tylko dlatego, że FIFA wprowadziła odpowiedni zakaz. Z dużą dozą prawdopodobieństwa należy uznać, iż umowy quasi-TPO wciąż będą wykorzystywane. Podmioty stosujące dalej te reguły po 1 maja 2015 roku będą musiały dokonać ewaluacji ryzyka i zdecydować się czy warto kontynuować ten model biznesowy. W tej kwestii bardzo dużo zależy od FIFA i jej determinacji do całkowitego wyeliminowania TPO z piłkarskiego rynku transferowego.

 Do góry